Wystawa przed Domem Wiedemanna w Pruszczu "TU rodziła się opozycja. Między Czerwcem ’76 a Sierpniem ’80” |ZDJĘCIA

Danuta Strzelecka
Danuta Strzelecka
Fot. Danuta Strzelecka
Otwarto kolejną wystawę w Pruszczu Gdańskim. Tym razem w przestrzeni miejskiej - przed Domem Wiedemanna przy Krótkiej 6 można zobaczyć, jak i gdzie rodziła się opozycja. Jakie zasługi ma w tym względzie Pruszcz i jego mieszkańcy.

Wystawa "TU rodziła się opozycja" w Pruszczu Gdańskim

Wystawa „TU rodziła się opozycja. Między Czerwcem ’76 a Sierpniem ’80”, która zagościła przed Domem Wiedemanna to efekt współpracy Oddziałowego Biura Edukacji Narodowej Instytutu Pamięci Narodowej Oddział w Gdańsku z burmistrzem Pruszcza Gdańskiego i Referatem Ekspozycji i Dziedzictwa Kulturowego. Została przygotowana przez IPN z okazji 45. rocznicy protestów robotniczych w czerwcu 1976 r. w Radomiu, Ursusie i Płocku. Składa się z piętnastu plansz: dziewięciu ogólnopolskich i sześciu regionalnych. Autorem części regionalnej jest dr Piotr Brzeziński z Oddziałowego Biura Badań Historycznych IPN w Gdańsku.

W otwarciu wystawy uczestniczyli m.in.: dyrektor oddziału IPN w Gdańsku prof. Mirosław Golon, naczelnik wydziału Edukacji Narodowej, Krzysztof Drażba, oraz członek prezydium zarządu Regionu Gdańskiego NSZZ Solidarność, Zbigniew Kowalczyk.

- To już czwarta wystawa, która gości w przestrzeni Domu Wiedemanna - mówi Janusz Wróbel, burmistrz Pruszcza Gdańskiego. - Mam nadzieję, że wiele osób będzie się tutaj zatrzymywać i dowie się troszeczkę więcej o historii Polski, o historii opozycji, historii podziemia i walce o odzyskanie niepodległości. Dziękuje za to IPN, że mogliśmy tę wystawę, tutaj w tym miejscu pokazać.

- Bardzo się cieszymy, że w tak niedużym mieście, jak Pruszcz Gdański mogliśmy przedstawić tę wystawę - mówi prof. Mirosław Golon, dyrektor Oddziału IPN w Gdańsku.

- Ona dzisiaj tutaj jest w nieco zmienionych formach, czyli z elementami regionalnymi, prezentowana w 15 miastach w całej Polsce. Głównie są to miasta wojewódzkie i duże jak Katowice, Łódź, Białystok, Olsztyn czy Szczecin. Ale my wybraliśmy nie Gdańsk, w Gdańsku będzie okazja jeszcze 31 sierpnia, ale wybraliśmy Pruszcz Gdański ze względu na historię. Dokładnie w tej opozycji sierpniowej, tej z jeszcze sprzed roku 80, Pruszcz zapisał się w bardzo piękny i aktywny sposób. To było bliskie zaplecze, wielu pruszczan pracowało i do dzisiaj pracuje w Gdańsku, związanych jest czy było z największym zakładem przemysłowym, czyli ze Stocznią Gdańską, ale też w samym Pruszczu pojawiły się akcje protestacyjne, strajkowe przeciwko złej polityce władz i Pruszcz w 76 roku brał udział w tych wielkich protestach, które poprawiły warunki życia ludności, wymusiły na władzach zmianę złej polityki ekonomicznej. Pruszcz się do tego przyczynił. Był wśród tych kilkudziesięciu ośrodków miejskich, które zaprotestowały. Dzisiaj tylko dwa mniejsze miasta mają takie prezentacje - Białobrzegi w Ziemi Radomskiej na południe od Warszawy i właśnie Pruszcz Gdański. Mam nadzieję, że w tym miejscu przy Domu Wiedemanna będziemy częściej gościli - mówi prof. Golon.

Pruszczanin, który wpisał się w historię

Dyrektor IPN zwrócił uwagę na jeszcze jedna ważną rzecz, która w Pruszczu jest bardzo ważna, z perspektywy działań opozycyjnych w tej drugiej połowie lat 70, po 76 roku, po protestach, które największą skalę miały w Radomiu, w Ursusie czy Płocku, ale objęły także Gdańsk, Pruszcz, Grudziądz i szereg innych ośrodków.

- Po tej fali protestów pojawiła się w Polsce cała grupa ludzi aktywnych opozycyjnie i Pruszcz na tej mapie ma niezwykłą zasługę - dodaje prof. Golon. - To jest wieloletni mieszkaniec Pruszcza tutaj pochowany. Zaczęliśmy dzisiejsze uroczystości z punktu widzenia IPN-u od przyjazdu na cmentarz komunalny i poszliśmy na grób śp. Kazimierza Szołocha. Bo to jest ten pruszczanin osiadły tutaj po wojnie z rodziną, który rzeczywiście bardzo się przyczynił także działalności i powstania później Solidarności, do aktywności opozycji, w tym po 78 roku, do działalności wolnych Związków Zawodowych. Wspaniała postać, niezwykły życiorys, a losy jego rodziny to już cała historia Polski z całym dramatyzmem II wojny światowej.

- Pod tym względem szczególnie chciałbym, aby tę wystawę dedykować Kazimierzowi Szołocha. Wspomnieć o nim. To ktoś z kogo miasto Puszcz może być dumne - kontynuował dyrektor IPN. - Jeden z historyków posiada dość szeroką spuściznę wiedzy o nim i mam nadzieję, że kiedyś będzie przygotowana publikacja dedykowana temu pruszczaninowi, a zarazem w tle będzie historia tej opozycji, a więc w dużej mierze tego, co jest tutaj na tej wystawie, czyli tego okresu 76 - 80 do narodzin solidarności, bo tak naprawdę celem tej wystawy jest pokazanie, jak wychodzenie z okupacji hitlerowskiej, bo też są panele dotyczące lat wcześniejszych rok 44, 45, i wpadnięcie w niewolę komunistyczną, a potem nieprzerwana na różne sposoby prowadzona ta forma obrony, oporu, niepoddawania się zniewoleniu komunistycznemu. To Solidarność wywalczyła nam państwo wolne, niezależne, suwerenne.

Swoją wypowiedź, dyrektor IPN zakończył słowami: "Niech ta wystawa służy przypomnieniu tej historii sprzed lat 45, która cały czas jest ważna, którą trzeba przypominać młodemu pokoleniu, które urodziło się w Polsce wolnej, niepodległej."

Wystawa będzie prezentowana w plenerze do 10 sierpnia 2021 r. Wstęp wolny.

Wystawa przed Domem Wiedemanna w Pruszczu "TU rodziła się op...

Będzie nowe święto państwowe?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie