W gminie Przywidz mają swoje elektrownie. Panele fotowoltaiczne na dachach domów i budynkach gminnych

Danuta Strzelecka
Danuta Strzelecka
Bez większych nakładów finansowych, w gminie Przywidz powstała elektrownia o mocy 1,5 MW. Nie potrzebuje ona obsługi ani dyżurów, bowiem elementy tej elektrowni zamontowano na dachach trzystu domów prywatnych, dziesięciu budynkach administrowanych przez lokalny samorząd oraz na dachu wiaty parkingu przy Urzędzie Gminy w Przywidzu. Tam bateria jest największa, bo dostarcza 20 KW energii. Na budynkach prywatnych są panele o mocy od 2,5 KW do 7,5 KW. Większość chętnych zgodziła się na ogniwa o mocy 6 KW.

Fotowoltaika w gminie Przywidz

Zakończyła się inwestycja gminno-prywatna polegająca na montażu ogniw fotowoltaicznych na dachach. Obecnie trwają ostatnie odbiory i rozliczanie zadania. Firma energetyczna montuje specjalne liczniki, aby nadmiar energii, przy dobrej pogodzie mógł być odprowadzany z dachów do sieci krajowej. Mieszkańcy i gmina otrzymają zwrot 80 procent kilowatogodzin, gdy do paneli fotowoltaicznych nie dotrą promienie słoneczne i produkować będą mniej energii.

Chętni, którzy brali udział w projekcie, nie musieli płacić słono za swoje elektrownie na dachach, bowiem dofinansowanie z Unii Europejskiej wyniosło 85 procent kosztów. Nie wiadomo, czy jeszcze będzie kiedyś tak wysokie dofinansowanie fotowoltaiki.

- Jako mieszkaniec gminy Przywidz również uczestniczę w tym programie – przyznał Marek Zimakowski, wójt gminy Przywidz i gorący zwolennik odnawialnych źródeł energii. - Gdy kilka lat temu ogłosiłem, że jest możliwość montowania paneli z wysokim dofinansowaniem z Unii Europejskiej, niewielu było chętnych. To się jednak zmieniało z czasem i mogliśmy wziąć udział w tym projekcie wraz z gminą Somonino. Za panele i montaż zapłaciłem nieco ponad sześć tys. zł. Dziś od rana do popołudnia moja elektrownia dostarczyła 39 KWH energii elektrycznej, nie emitując żadnych spalin.

Jak wyliczył wójt, dzięki jego fotowoltaice do atmosfery trafia mniej o tonę CO2 miesięcznie, a dzięki całej inwestycji w Przywidzu o 200 ton CO2 miesięcznie.

- Biorąc pod uwagę zagrożenie, jaki stanowi dwutlenek węgla dla zmiany klimatu na całym świecie, chciałbym, aby nasza gmina uzyskała z czasem niezależność energetyczną i nasze ogniwa słoneczne są krokiem w dobrym kierunku - dodaje Marek Zimakowski. - Jestem przekonany, że z biegiem lat jakość ogniw fotowoltaicznych i ich moc będzie się poprawiać, a cena będzie stopniowo malała. Na tak wysokie dofinansowanie z Unii Europejskiej trudno jednak liczyć w przyszłości.

Religia i etyka w szkole. Kto ma kształcić nauczycieli etyki?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie