Samorządy powiatu gdańskiego mają otrzymać łącznie ponad 20 mln zł. Kiedy? Nie wiadomo

Wawrzyniec Rozenberg
Fot. Arch. NM
Gminy poniosły niemałe straty dochodów w związku z pandemią i ograniczeniami dla firm oraz mieszkańców. Dla przykładu gmina Pruszcz Gdański do tej pory straciła ponad 14 mln wpływów do budżetu. Kancelaria Prezesa Rady Ministrów postanowiła, chociaż w części zrekompensować straty. Samorządy powiatu gdańskiego mają otrzymać łącznie ponad 20 mln zł.

W czasie kampanii wyborczej przed wyborami prezydenta RP przedstawiciele rządu wręczali włodarzom gmin tak zwane promesy, czyli tekturowe czeki z wypisaną kwotą. Nikt nie wie kiedy i w jakiej formie kwoty te przekazane zostaną na konta gmin. Nikt nie może być pewny, czy obietnica ta zostanie zrealizowana.

Większość samorządów zamierza przeznaczyć kwoty rekompensat na inwestycje drogowe, które zapisane były w budżecie, ale ograniczone wpływy sprawiły, że zastanawiano się nad rezygnacją z niektórych zadań. Oczywiście promesy nie wyrównają wszystkich strat spowodowanych ograniczeniami w pandemii, a inwestycje przesuną się w czasie.

  • Starostwo Powiatowe w Pruszczu Gdańskim otrzymało obietnicę 6,1 mln zł i pieniądze te, jeśli znajdą się na koncie bankowym powiatu zostaną przeznaczone głównie na przebudowy dróg i budowę chodników.
  • Gmina Przywidz otrzymała 1,84 mln zł. Kwota ma posłużyć do budowy nowego ujęcia wody z poziomu kredowego w Piekle Górnym. Inwestycja ta pozwoliłaby na zamknięcie kilku przestarzałych ujęć.
  • Gmina Suchy Dąb ma się wzbogacić o 0,5 mln zł, co pozwoliłoby na przebudowę lokalnych dróg.
    Gmina Cedry Wielkie otrzymała promesę na 1,7 mln zł i samorządowcy planują wykonać za tę kwotę inwestycje drogowe.
  • Gmina Kolbudy ma otrzymać 1,56 mln zł.
  • Gmina Trąbki Wielkie ma czek na dykcie, na nieco ponad 1,6 mln zł.
  • Gmina Pszczółki ma przyobiecane 1,77 mln zł.
  • Samorząd miasta Pruszcz Gdański ma promesę na 3,92 mln zł.

- Nie wiemy, na jakich zasadach naliczano kwoty dla poszczególnych gmin i nie wiem kto naliczał – przyznał Marek Zimakowski, wójt gminy Przywidz. - Nikt nie wie kiedy obiecane pieniądze trafią na konta bankowe gmin. Może w tym roku, może w przyszłym. Chcielibyśmy, jak najszybciej, żeby można było realizować inwestycje ważne dla mieszkańców.

- Gmina nasza nie otrzymała żadnej promesy i nikt nas nie informował, czy taki czek na kartonie trafi do naszej gminy, a tym bardziej, jaka kwota ma być przelana na konto gminy – przyznała Magdalena Kołodziejczak, wójt gminy Pruszcz Gdański. - Nie planowaliśmy jeszcze na co wydamy pieniądze, których nie mamy i nie wiadomo kiedy trafią na konto bankowe gminy.

Tokio Raport - rozmowa z Karoliną Pęk

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie