Pruszcz Gd.i: Tworzy i uczy rękodzieła prowadząc warsztaty szydełkowania. Pasji artystycznych ma mnóstwo i chętnie się nimi dzieli [ZDJĘCIA]

Danuta Strzelecka
Danuta Strzelecka
Agnieszka Stefańczyk z Pruszcza Gdańskiego ma wiele pasji. Od hodowli fiołków afrykańskich, przez wypieki artystycznych tortów, po szydełkowanie. Na szydełku tworzy piękne i oryginalne rzeczy, swoją wiedzą i pasją dzieli się z innymi.

Takim najnowszym „dzieckiem” pani Agnieszki są warsztaty. Prowadzi je od jesieni ubiegłego roku.

- Projekt nazywa się Szydłomania - mówi Agnieszka Stefańczyk. - Pod taką nazwą mam stronę internetową www.szydlomania.pl. Tam na bieżąco umieszczam wszystkie warsztaty, które organizuję. W ub. roku uruchomiłam grupę przy Szkole Katolickiej. Początkowo z myślą o dzieciach, żeby rozwijały swoje zdolności manualne, ale w trakcie okazało się, że zaczęły przychodzić także mamy. Spodobało im się to, z czym przychodziły do domu dzieci i postanowiły dołączyć.

czytaj także:Pruszcz Gdański: Olena Ulianova tworzy i kreuje przestrzeń artystyczną wokół siebie

Oprócz tego pruszczanka postanowiła prowadzić weekendowe warsztaty.

- Te odbywają się w Sali Prób Koncertów na Kochanowskiego - dodaje rękodzielniczka. - Kierowałam je już do osób dorosłych, takich, które chciałyby wyjść w sobotę z domu, posiedzieć, powymieniać się poglądami, poszydełkować i wyjść z gotowym fajnym projektem. Po całym roku pracy grupy już zrobiły się zaawansowane. Zaczynaliśmy od łańcuszków, pierwszym dużym projektem była czapka, a rok szkolny zakończyliśmy naprawdę sporym wyzwaniem - torebką. Teraz realizuję „Wakacje z szydełkiem”. Spotkania odbywają się raz w tygodniu w środę w godz. 10 - 14 w świetlicy Szkoły Katolickiej w Pruszczu.

Tworzyć na szydełku pruszczanka zaczęła w dzieciństwie.
- Moja mama robiła na drutach, a starsza siostra na szydełku i na drutach - dodaje. - Mi jakoś druty nie przypadły. Za to od razu załapałam szydełko i robiłam mnóstwo rzeczy dla moich lalek. Później po latach w liceum wróciłam do tej pasji i zaczęłam ją rozwijać. Wtedy w czasach „komuny” nie było wielu rzeczy. Na szydełku dziergałam czapki, szaliki, kamizelki, torby. Jak każda młoda dziewczyna chciałam być oryginalna i wyróżniać się z tłumu, musiałam więc być kreatywna.

czytaj także:Straszyn: Expresem przez dzieje sztuki. Wystawa uczestników zajęć artystycznych w Mediatece

Kreatywna i pomysłowa pani Agnieszka jest do tej pory. Spod jej palców wychodzą oryginalne dodatki do wnętrz: koce, poduszki, pufy, kosze, koszyki, legowiska dla zwierzaków, dywany.

- Praktycznie wszystko, co się wymyśli - mówi - Inspiracji jest dużo. Na facebooku jest wiele grup rękodzielniczych. Można się wymieniać doświadczeniami, inspiracjami. Zdarza się, że niespodziewanie pojawia się jakiś pomysł, i w trakcie realizacji go modyfikuję, bo coś jeszcze wpadnie mi do głowy. Czasami ktoś do mnie przyjdzie z pomysłem. Też się podejmuję realizacji.

Pruszczankę najbardziej cieszy to, jak jej pasje przenoszą się na innych.

- Tworzenie, dzielenie się swoją pasją, umiejętnościami z innymi daje mi dużą satysfakcję. Cieszy mnie, kiedy ktoś wychodzi z zajęć zadowolony z tego, co zrobił.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie