Na warsztatach malarstwa w Straszynie powstały niezwykłe obrazy - Dziewczyna z perłą Vermeera |ZDJĘCIA

Danuta Strzelecka
Danuta Strzelecka
Barbara Chudyba i Danuta Kraszewska (po prawej)
Barbara Chudyba i Danuta Kraszewska (po prawej) Fot. Danuta Strzelecka
Vermeer, Renoir, Dali, takich artystów dzieła biorą na warsztat uczestniczki warsztatów malarstwa w Straszynie, które prowadzi Danuta Kraszewska. Właśnie powstało dziewięć przepięknych kopii Dziewczyny z perłą Jana Vermeera, XVII wiecznego malarza.

Od malarstwa akademickiego przez impresjonizm do współczesności

Danuta Kraszewska, malarka, prezes Stowarzyszenia Twórców Przystanek Sztuka w pracowni w Mediatece prowadzi warsztaty z malarstwa. I to nie takie zwykłe. Wręcz przeciwnie - niezwykłe.

- Z powodu pandemii są one na razie tylko dla członków stowarzyszenia, ale zamierzam w przyszłości wyjść z taką propozycją do szerszej grupy - mówi Danuta Kraszewska. - W warsztatach bierze udział osiem osób: Krystyna Papakul, Danuta Vetter, Majka Szymańska, Ewa Boduch, Ewa Pankowska, Aleksandra Grodzicka, Barbara Chudyba i Maria Chmiel. Spotykamy się w małych grupach po 3, 4 osoby. Były już warsztaty z malowania węglem, ołówkiem, pastelami. Dziewczyny bardzo fajne swoje portrety zrobiły. Malowały też dosyć dużo akrylami. W końcu zaproponowałam im warsztaty malowania farbami olejnymi i malarstwo akademickie, czyli malarstwo z pracowni, w której to artyści dawniej sami przygotowywali swoje płótna, sami naciągali na ramy, sami robili podkłady i klej kostny.

Panie biorące udział w warsztatach z chęcią podjęły to wyzwanie. I tak zanurzyły się w sztukę dawnych mistrzów od początku do końca. Zakupiły piękne płótno lniane, jednakowe krosna, olej lniany, terpentynę, klej kostny i gesso. Naciągnęły prawidłowo płótno na ramę, przybijając młoteczkiem gwoździe. Następnie rozpuszczony letni klej kostny naniosły szerokim pędzlem na podobrazie. Po wyschnięciu kleju zagruntowały podobrazie gesso. Na takim gotowym podobraziu zaczęły malować ... Dziewczynę z perłą Jana Vermeera, XVII wiecznego malarza. Efekt zachwycił uczestniczki warsztatów i prowadzącą.

- Jak na pierwszą przygodę z farbą olejną to genialnie są namalowane. To zdolna grupa - mówi Danuta Kraszewska. - Radość z malowania była wielka. Tak samo, jak po zakończeniu. Panie bardzo się cieszyły, że powstały takie obrazy.

Zdradziła tajniki malarstwa

Nie byłoby takiego efektu, gdyby Pani Danuta nie podzieliła się z uczestniczkami tajnikami malarstwa, które posiadła podczas pobytu w Stanach Zjednoczonych, gdzie w Nowym Jorku pracowała jako kopistka dzieł starych mistrzów.

- Malując kopie starych mistrzów, nauczyłam się zaglądać w głąb ich obrazów, żeby prawidłowo nanosić odpowiednie warstwy farby i dzięki temu osiągnąć ten efekt malowania laserunkowego, którym charakteryzuje się malarstwo XVII wieczne - mówi pani Danuta. - Między innymi, od jakich warstw zaczyna malowanie, co robić, by ta warstwa podkładowej olejnej farby nie zabrudziła później ołówka, jak nanosić farbę, by był ten efekt malowania laserunkowego.

- Dla mnie Vermeer to mistrz nad mistrzami - dodaje artystka. - Widziałam jego obrazy na żywo w Hadze. Byłam zachwycona. Jego paleta składała się z maleńkich porcji farby, malowanych bardzo cieniutko warstwa po warstwie. Jak jedna wyschła, to następna, potem następna, następna i następna. I tak wychodził przepiękny obraz.

Powstaną kolejne dzieła

Namalowanie tych obrazów zajęło uczestniczkom dwa miesiące. Ale to nie koniec ich przygody z malarstwem.

- Drugim moim ukochanym mistrzem jest Renoir. Na następne warsztaty zaproponowałam więc właśnie jego - mówi Danuta Kraszewska. - To już jest impresjonizm. Zupełnie innego rodzaju malarstwo. Tu się maluje żywiołowo, z rozmachem. To już jest wyjście w plener. Jest światło, szeroki pędzel. Tutaj nie będziemy malować jednego obrazu, każda z pań wybierze sobie jeden, dwa obrazy. Te warsztaty potrwają miesiąc. Potem będą trzecie warsztaty - malarstwo surrealistyczne, Salvador Dali. Tu już będzie całkowita dowolność. Kto zechce skopiować Płonącą żyrafę, to skopiuje, może ktoś będzie chciał Marzenia senne. A może ktoś tak pobudzi swoją wyobraźnię, że zrobi ciekawszego.

Cenne lekcje z pasją

Pod okiem pani Danuty bardzo przyjemnie pracuje się uczestniczkom warsztatów. Pani Barbara Chudyba jest samoukiem. Sztuki i technik malarskich uczyła się właśnie w stowarzyszeniu u boku znakomitych koleżanek. Teraz szlifuje swój warsztat.

- Bez malowania i sztuki to już bym życia nie miała. To jest moja prawdziwa pasja - mówi pani Barbara. - Tu się zapomina o świecie. Człowiek jest bardzo zaangażowany, tak samo instruktor. I jak wychodzi ta praca, jak należy, to jest radość ogromna. Uwagi pani Danuty są bardzo konkretne, nawet potrafi usiąść, pokazać jak ten pędzel należy prowadzić. Te lekcje były bardzo cenne i wiele dały. Zachęciły do dalszej pracy i wyciągnięcia z siebie tej swojej pasji.

Barbara Chudyba i Danuta Kraszewska (po prawej)

Na warsztatach malarstwa w Straszynie powstały niezwykłe obr...

Będzie nowe święto państwowe?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie