GKS Kowale zakończył przygodę w regionalnym Pucharze Polski. Ojciec i syn w jednej drużynie po przejściach [zdjęcia]

Zbigniew Brucki
Fot. Zbigniew Brucki
Najwyżej sklasyfikowany w powiecie gdańskim klub GKS Kowale w obecnej edycji regionalnych rozgrywek Pucharu Polski dotarł do IV rundy, w trzeciej pokonując w Gdańsku Gedanię 3:2. W IV rundzie GKS zakończył przygodę z Pucharem. 0:7 przegrał z trzecioligowym GKS Przodkowo.

GKS Kowale to mieszanka rutyny z młodością. Najstarszym piłkarzem jest prezes klubu 44-letni Marek Widzicki, a Mariusz Jary i Michał Kowalczyk mają po 36 lat. Najmłodszym zawodnikiem jest 18-letni Hubert Wilarski, a kilku innych wychowanków klubu ma po lat 19. GKS Kowale nieźle spisuje się w IV lidze. Z 24 zdobytymi punktami po półmetku rozgrywek plasuje się na 8. miejscu w stawce 21 drużyn. Zespół wygrał 6 spotkań, tyleż zremisował i cztery przegrał. Piłkarze strzelili 25 bramek, a stracili 29. Najskuteczniejszym snajperem drużyny dowodzonej przez trenera Roberta Kugiela jest zdobywca 9 goli, jego syn Damian, który ma za sobą kilka występów w ekstraklasie.

- Gminny Klub Sportowy Kowale funkcjonuje od 26 lat - informuje działacz klubu Mirosław Bogdański. - Seniorska drużyna głównie występowała w A klasie i gdańskiej klasie okręgowej. W sezonie 2017/2018 wywalczyła awans do IV ligi i gra w niej do obecnej chwili. Oprócz grupy seniorów klub prowadzi szkolenie grup młodzieżowych w różnych kategoriach wiekowych. GKS Kowale ze swoimi drużynami młodzieżowymi trzykrotnie wywalczył awans do lig wojewódzkich – dodał.

12 lat temu zmienił się zarząd klubu, który postanowił zwiększyć współpracę z Urzędem Gminy Kolbudy, czego efektem była poprawa warunków na klubowym obiekcie. Zniknęły drewniane ławeczki, zamontowano profesjonalne sektory dla kibiców gospodarzy jak i gości. Zniknęły też wiaty przystankowe dla zawodników rezerwowych, które zastąpiono profesjonalnymi ławkami. Gmina uruchomiła nie działające nawadnianie, co z regularnymi zabiegami sypania nawozów oraz piaskowania poprawiło stan murawy.

- Dziesięć lat temu zarząd klubu postanowił pozyskać Roberta Kugiela (wychowanek Stoczniowca Gdańsk, później zawodnik Lechii Gdańsk - przyp. aut.) - mówi Mirosław Bogdański. - Praca Roberta jest widoczna do dziś. Najpierw był zawodnikiem, a następnie zastąpił innego wyśmienitego i znanego na wybrzeżu trenera Kazimierza Iwańskiego. Oprócz współpracy z Urzędem Gminy postanowiliśmy zwiększyć grupę sponsorów. Zaczęliśmy odwiedzać lokalne firmy jak i te spoza rejonu Kowal. Od 10 lat jest z nami do dziś nasz sponsor główny firma panów Krzysztofa Kustusza i Jana Kyrcz, za co im bardzo dziękujemy. Są z nami od wielu lat również inne firmy. Przez te 12 lat przechodziliśmy wzloty i upadki, aż pięć lat temu mając dobre relacje z Urzędem Gminy oraz stałą grupę sponsorów postanowiliśmy wszyscy zrobić kolejny krok do przodu, czyli awansować do IV ligi. Jak to się mówi - do trzech razy sztuka - udało się w 2018 r. Trener Kugiel ustabilizował kadrę pierwszej drużyny oraz zaczął nadzorować grupy młodzieżowe. Nikt na początku nie wierzył, że uda nam się dostać do IV ligi w takim „małym miasteczku-wsi”. Niestety, radość wszystkich ludzi, działaczy, sponsorów trwała tylko do końca roku. Dlaczego? Ponieważ zmieniły się władze gminy, które wraz ze swoimi doradcami postanowili mimo obietnic doprowadzić klub do upadłości. Nikt tak naprawdę do dziś nie wie czym sobie na to zasłużyliśmy. Tak naprawdę jeżeli ktoś nigdy nie prowadził takiego stowarzyszenia to nie zrozumie ile kosztuje to wszystko wysiłku, własnego czasu, własnych środków finansowych itp. Od początku roku 2019 władze Urzędu Gminy Kolbudy cały czas rzucają nam różne „kłody pod nogi”, ale my nadal istniejemy. W czerwcu 2019 r. do klubu dołączył kolejny pasjonat piłki nożnej były zawodnik Lechii Gdańsk oraz kadry Polski Aleksander Cybulski wraz z małżonką. Dzięki osobom, które są w zarządzie oraz blisko klubu, po prostu ludziom dobrej woli, my nadal funkcjonujemy. Wielokrotnie bez szatni, bez boiska, od dwóch lat bez wsparcia finansowego Gminy Kolbudy, funkcjonują zarówno grupy młodzieżowe (około 100 dzieci) jak i IV liga oraz od dwóch lat druga występującą w A klasie. Nie wszyscy wiedzą, ale nasz klub jest jedyny w powiecie gdańskim, który reprezentuje IV ligę. To chyba świadczy, ilu pasjonatów jest w klubie którzy oprócz swojego czasu, nieprzespanych nocy, poświęcają swoje finanse. Podsumowaniem naszej działalności mogą być słowa obecnego prezesa klubu Marka Widzickiego, który podsumował swoją roczną kadencję - „Wiecie co wam powiem bez zastanowienia - jeżeli byłbym młodszy wolałbym znowu zająć się grą niż prowadzić klub, przez ten rok dostałem w kość więcej niż przez 25 lat grania w piłkę na różnych szczeblach łącznie z kadrą Polski”.

Jędrzejczyk wykreślona z rankingu UFC

Wideo

Materiał oryginalny: GKS Kowale zakończył przygodę w regionalnym Pucharze Polski. Ojciec i syn w jednej drużynie po przejściach [zdjęcia] - Dziennik Bałtycki

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Michal

Nie wiem kto to pisał ale wypadałoby najpierw zweryfikować informacje a dopiero potem publikować artykuł 🤣

Dodaj ogłoszenie