Dom Wiedemanna w Pruszczu planuje kolejne wystawy, zachęca mieszkańców do dzielenia się pamiątkami |ZDJĘCIA

Danuta Strzelecka
Danuta Strzelecka
Fot. Danuta Strzelecka
Wraz z odmrażaniem kultury zaczyna się dziać w Domu Wiedemanna w Pruszczu Gdańskim. Obecnie można obejrzeć wystawę o Ilse Scheutzow, pierwszej damie Pruszcza, wyrobić Kartę Mieszkańca oraz napić się pysznej kawy. Ale to nie wszystko. Odkąd utworzono i wprowadzono w mury tego odnowionego pruszczańskiego zabytku Referat Ekspozycji i Dziedzictwa Kulturowego UM przychodzą także mieszkańcy, którzy dzielą się swoimi rodzinnymi pamiątkami. I tak kolekcja zbiorów się powiększa. Wkrótce będą dostępne trzy stałe ekspozycje.

Dom Wiedemanna w Pruszczu Gdańskim

Pandemia trochę pokrzyżowała działalność Referatu Ekspozycji i Dziedzictwa Kulturowego i Domu Wiedemanna przy Krótkiej 6 w Pruszczu Gdańskim, jednak wraz z odmrażaniem kultury, idą nowe pomysły i realizacje. Pierwszą z nich jest wystawa, opowiadająca o pierwszej damie życia kulturalnego przedwojennego Pruszcza.

- Wystawa przenosi nas o sto lat i opowiada o Ilse Scheutzow, młodej mieszkance naszego miasta, która od końca I wojny światowej, przez kolejne dziesięć lat, animowała życie kulturalne Pruszcza Gdańskiego - mówi Marek Kozłow, regionalista, historyk. - To niezwykła osoba, istotna dla życia codziennego Pruszcza Gdańskiego lat 20.

Na wystawie można zobaczyć unikalne, nigdzie indziej niedostępne zdjęcia prywatne samej Ilse Scheutzow, ale także te, dokumentujące życie artystyczne Pruszcza, głównych jej bohaterów, sceny z występów Towarzystwa Muzycznego oraz zdjęcia z późniejszej aktywności Ilse, z jej okresu sopockiego i występów w Operze Leśnej.

- Wystawę można obejrzeć w sali wystawowej na parterze do końca lutego. W pomieszczeniu obok można wyrobić sobie na miejscu Kartę Mieszkańca. Punkt działa także do końca lutego - mówi Bartosz Gondek, kierownik referatu. - Dwie atrakcje już mamy. Trzecią jest z pewnością wyczekiwane przez wielu otwarcie bistro „Przystanek” Crepes & Wine przy Krótkiej 6, które – w formie na wynos, działa od połowy lutego. Wraz z pełnym otwarciem restauracji w Przystanku będzie można zjeść na miejscu albo się spotkać z przyjaciółmi na wieczorze integracyjnym.

Co pijano w Pruszczu

Kolejna wystawa, która zagości w Domu Wiedemanna, będzie zgoła odmienna od obecnej, ale w jakimś sensie także podnosząca wątki towarzyskie.

- Na tę wystawę przygotowujemy, co się piło do roku 1945 w Pruszczu - wyjawia Bartosz Gondek. - A piło się m.in. Machandel, Goldwasser, piwo Stobbe z Nowego Dworu i inne specjały, w tym oczywiście piwa gdańskie. Będzie można dowiedzieć się, czym delektowali się polscy kolejarze oraz ówczesna śmietanka towarzyska. Więcej nie zdradzimy. Niech to będzie niespodzianka. W dalszej perspektywie, w okolicach lata będą odbywać się tu eventy, kameralne koncerty, także przy pianinie.

Referat przygotowuje się także do ekspozycji stałej.
- O tym więcej na wiosnę. Wiemy, co chcemy, żeby na niej było, część eksponatów mamy, część jesteśmy w trakcie pozyskiwania. Ekspozycja stała będzie się mieściła w górnej części budynku, na piętrze w trzech salkach - dodaje Bartosz Gondek.

Tworzone jest też fotograficzne archiwum Pruszcza.

- Zachęcamy mieszkańców do podzielenia się swoimi zbiorami z albumów, szuflad. Zdjęcia od razu skanujemy, zbieramy źródło i oddajemy - mówi Marek Kozłow. - Można także dzielić się z nami innymi rzeczami, które się z Pruszczem kojarzą, co leżą na strychach. W przyszłości planujemy wystawę Pruszcz na pamiątkę. W przypadku stałych rzeczy darczyńcy musieliby zdecydować, czy chcą nam przekazać, czy w depozycie. Bardzo chętnie także wysłuchamy pruszczańskich opowieści powojennych.

Kolejni goście, kolejne historie i przedmioty

Kronika i pamiątki po pruszczańskim kole PTTK, plomby towarowe i cukrownicze, niezwykłe listy z Kanady do Pruszcza Gdańskiego to tylko część rzeczy przekazanych już przez mieszkańców.

- Pierwszym darczyńcą był pan Ciółkowski, który przywiózł tu walizkę pełną epokowych rzeczy. Wśród nich obrus, który był używany w gospodarstwie przedwojennym w Pruszczu. Walizka też oryginalna i cenna, bo jak wiadomo, po wojnie wszystkie walizki wraz z właścicielami wyjechały stąd - mówi Bartosz Gondek. - Ale nas interesują nie tylko te przedwojenne rzeczy, równie cenne jest to, co było potem, czyli przyjazd do Pruszcza pierwszych osadników i kolejne lata. Mamy już medale z zakładów pracy, okolicznościowe, jak medal „10 lat Klubu M-6”, wybity w roku 1980, z okazji 10-lecia działalności klubu osiedlowego M-6 w Pruszczu, przy ulicy Obrońców Pokoju 6. Wartością emocjonalną tego medalu jest to, że projektował go sam darczyńca, czyli Roman Ciesielski, który w tych latach był kierownikiem klubu.

- W grudniu dzięki Alicji i Sławomirowi Błażejakom do naszych rąk trafiła kronika pruszczańskiego koła PTTK, zdjęcia, mapki z marszów na orientację - wylicza dalej. - Pamiątki te wskazują na dużą aktywność pruszczańskich miłośników turystyki. Od członków stowarzyszenia "UR" otrzymaliśmy pozyskiwane przez nich na bazarach staroci, z myślą o miejskiej kolekcji, dawne ołowiane plomby pocztowe i towarowe z napisem "Praust" a Ochotnicza Straż Pożarna z Pruszcza Gdańskiego wyciągnęła z szuflady przedwojenną plombę, którą zabezpieczało się worki z cukrem w Cukrowni Pruszcz.

Niezwykłym gościem okazał się także pan Sławomir Stańczyk. Pan Sławomir znalazł przy śmietniku na ul. Wojska Polskiego zbiór starej korespondencji. Przechowywał ją kilka lat, wiedząc, że na Krótkiej 6 ma powstać instytucja o charakterze muzealnym. Przyniósł je, kiedy placówka się otworzyła.

- I tak, w nasze ręce trafiły listy z Kanady, pisane na przełomie lat 40. i 50. przez żołnierza Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie, rozpoczynającego życie na obczyźnie, pracując przy wyrębie lasu, do rodziny mieszkającej w Pruszczu. Listy te, to niezwykła opowieść o trudnym okresie pierwszych lat na dalekiej obczyźnie i o więzi autora z pozostawionymi daleko najbliższymi - dodaje Bartosz Gondek.

Uwaga na chińskie telefony

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie