Bezpieczna zima

Partnerem cyklu jest PZU
Udostępnij:
Zadbajmy o swoje bezpieczeństwo na drodze. Mokre albo oblodzone drogi, sypiący śnieg, słaba widoczność, a do tego zbyt duża prędkość lub rozmowa telefoniczna podczas jazdy - to warunki, w jakich nietrudno o wypadek samochodowy. Statystyki policyjne dotyczące bezpieczeństwa na polskich drogach są zatrważające. Dlatego do sezonu zimowego należy odpowiednio się przygotować. Wsparciem służy bogata oferta PZU.

Zimą należy zachowywać szczególną ostrożność na drogach i nie zapominać o tym, że za każdym zdarzeniem drogowym stoi jakaś strata - od materialnej, gdy nasze auto wymaga kosztownej naprawy, po prawdziwy dramat, jakim jest utrata zdrowia albo nawet życia. Większości groźnych sytuacji można jednak uniknąć, przestrzegając podstawowych zasad bezpieczeństwa, właściwie przygotowując auto do sezonu zimowego i wybierając odpowiedni pakiet dodatkowych zabezpieczeń.

Zimowe opony i dobra widoczność

Przygotowanie auta do zimy to nie tylko wymiana opon. Ale nawet tę oczywistą czynność część kierowców ignoruje, choć dobrej klasy i niezużyte opony zimowe bezdyskusyjnie zwiększają poziom kontroli nad pojazdem w trudnych warunkach. Zanim nadejdą pierwsze mrozy, pamiętaj także o wymianie płynu do spryskiwaczy na zimowy. Jeżeli resztki płynu letniego w zbiorniku lub przewodach zamarzną, a podczas jazdy zaskoczy cię błoto pośniegowe, widoczność spadnie praktycznie do zera, co zmniejszy bezpieczeństwo na drodze. Przed zimą warto również sprawdzić stan oświetlenia pojazdu - nie każdy zdaje sobie sprawę z tego, że z czasem żarówki świecą coraz słabiej. Bardzo często ignorowane przez kierowców jest również dokładne odśnieżanie samochodu. Ważne jest, żeby nie poprzestać na przetarciu część przedniej szyby, ale odśnieżyć dokładnie wszystkie szyby, dach, maskę oraz reflektory i tablice rejestracyjne. Śnieżne czapy, odpadające od nagrzewającego się w czasie jazdy samochodu, mogą stanowić zagrożenie dla kierujących innymi pojazdami.

Prędkość dostosowana do warunków

Najczęstszą przyczyną kolizji i wypadków drogowych jest niezmiennie nadmierna prędkość. Powinniśmy zdawać sobie sprawę z tego, że przepisowe 50 czy 70 kilometrów na godzinę w miejscach, które są bezpieczne przy dobrej pogodzie, w okresie zimowym może okazać się zabójczą prędkością. Nagła zmiana temperatury o kilka stopni, co nie jest rzadkością w zimowych miesiącach, skutkuje oszronieniem lub oblodzeniem nawierzchni, które często nie jest widoczne w czasie jazdy. Zimą warunki na drodze mogą zmieniać się w ciągu kilkudziesięciu minut. Jadąc w dłuższą trasę, możemy na różnych odcinkach drogi natrafić na bardzo odmienne warunki atmosferyczne.

Dlatego prowadząc samochód zimą powinniśmy zawsze zdejmować nogę z gazu ze względu na wydłużenie drogi hamowania oraz prawdopodobieństwo wpadnięcia w poślizg. A jeżeli już dojdzie do stłuczki lub wypadku, musimy jak najszybciej zawiadomić służby ratownicze. Warto również pomyśleć o zainstalowaniu w aucie innowacyjnego, całodobowego systemu ratunkowego PZU GO. To niewielkie urządzenie elektroniczne, przyklejane na przedniej szybie samochodu, które potrafi rozpoznać prawdopodobną stłuczkę, a tym bardziej poważniejszą kolizję. Wtedy automatycznie wysyła alert do centrum operacyjnego PZU wraz z lokalizacją auta. Jeżeli konsultant PZU nie może skontaktować się z prowadzącym pojazd, wówczas natychmiast wzywa na miejsce służby ratunkowe. Podczas wypadków czas dojazdu pogotowia, strażaków lub innych służb odgrywa kluczową rolę - niekiedy minuty decydują o tym, czy ofiary przeżyją albo unikną trwałego kalectwa. PZU GO pozwala skrócić czas reakcji do minimum, także dzięki możliwości wskazania ratownikom precyzyjnej lokalizacji pojazdu.

Odpoczynek, koncentracja i bezwzględna trzeźwość

Czy oddałbyś życie swoje lub swojego dziecka za kilkadziesiąt złotych? To pytanie przestaje brzmieć absurdalnie, gdy zdamy sobie sprawę, że właśnie tyle kosztuje przejazd taksówką z zakrapianej imprezy do domu. A za sto pięćdziesiąt złotych można przenocować w przydrożnym pensjonacie, gdy poczujemy, że nie jesteśmy w stanie w długiej trasie opanować zmęczenia. Ignorując zmęczenie, dekoncentrację, wsiadając za kółko „po jednym piwie” lub kilka godzin po spożyciu większej dawki alkoholu, narażamy to, co dla nas najcenniejsze.

Problem nie jest marginalny. Policja każdego dnia przeprowadza tysiące interwencji, zaś zatrzymani na drodze pijani kierowcy liczeni są w setkach. Tymczasem rezygnacja z własnej wygody, zmiana planów dnia czy niewielki wydatek to naprawdę mała cena za zapewnienie bezpieczeństwa nam, bliskim czy przypadkowym przechodniom lub innym kierowcom.

Jak podkreślają autorzy przeprowadzonej w ubiegłym roku przez PZU kampanii „Prowadzisz? Odłóż telefon”, prawdziwą plagą na naszych drogach jest także korzystanie ze smartfonów w trakcie jazdy. Bardzo ciekawe wnioski płyną z badań, jakie przeprowadził PZU wśród kierowców. Chociaż większość osób jest zgodnych, że używanie telefonu komórkowego w trakcie prowadzenia auta jest bardzo niebezpieczne (73 proc. badanych), a gorsze jest tylko przejeżdżanie na czerwonym świetle (według 92 proc.) i jazda na kacu (75 proc.), to jednak ponad połowa ankietowanych przyznaje, że zdarza im się rozmawiać w samochodzie przez telefon, trzymając go przy uchu. Z kolei 40 proc. Polaków, gdy słyszy podczas jazdy samochodem dzwoniącą komórkę, najczęściej odbiera. Tyle samo przyznaje, że zdarza im się pisać za kółkiem SMS lub mail. A to właśnie czytanie czy pisanie SMS-ów najbardziej rozprasza uwagę. Kierowca odrywa wzrok od drogi na co najmniej 5 sekund, co oznacza, że przy prędkości 70 km/h przejeżdża długość całego boiska piłkarskiego, w ogóle nie patrząc w kierunku jazdy - czytamy w raporcie towarzyszącym prowadzonej przez PZU kampanii „Prowadzisz? Odłóż telefon”. W zimowych warunkach drogowych to niebezpieczeństwo jeszcze wzrasta.

Warto zainwestować w bezpieczeństwo swoje i bliskich

Zbliżają się święta, może więc warto rozważyć oryginalny prezent pod choinkę dla wszystkich domowników, którzy mają prawo jazdy? Doskonałym pomysłem mogą być lekcje doszkalające, na których możemy nauczyć się panowania nad pojazdem w przypadku wpadnięcia w poślizg czy zachowania zimnej krwi, gdy na drodze panują niesprzyjające warunki. Kursy odbywają się pod okiem doświadczonych instruktorów, na bezpiecznych torach. Każdy pojazd jest inny, dlatego najlepiej skorzystać z takich zajęć, w których bierzemy udział we własnym samochodzie. Kursy doszkalające nie tylko poprawiają nasze własne umiejętności, ale jednocześnie także bezpieczeństwo naszych pasażerów i innych uczestników ruchu drogowego. Przy tym to doskonała zabawa. Jak zapewniają doświadczeni instruktorzy, nie było jeszcze takiego kursanta, który nie byłby zaskoczony wyzwaniami przed nim stojącymi i potrafił wyjść obronną ręką z każdej sytuacji w trakcie testowych jazd.

Dodatkowe poczucie bezpieczeństwa zapewni ubezpieczenie komunikacyjne. Posiadacze obowiązkowego ubezpieczenia OC nie muszą sami naprawiać szkody wyrządzonej innym kierowcom lub pokrywać kosztów jej usunięcia. Jeśli masz PZU Auto OC, to ubezpieczyciel wypłaci odszkodowanie osobom poszkodowanym i zajmie się naprawą ich pojazdu. Warto jednak zadbać również o własne auto w razie zaistnienia takich zdarzeń, jak uszkodzenie w wyniku stłuczki, zarysowanie go przez kogoś na parkingu przed marketem, kradzież twojego auta lub wyposażenia z niego, uszkodzenie karoserii przez gradobicie, spadającą pod ciężarem śniegu gałąź, zwierzę wpadające na drogę, a nawet... spadający dron, czy wpadnięcie auta do przerębla. W tym pomoże dobrowolne ubezpieczenie autocasco od PZU. Ubezpieczenie PZU Auto AC daje gwarancję pokrycia kosztów naprawy i części zamiennych oraz możliwość szybkiej naprawy w warsztacie współpracującym z ubezpieczycielem. PZU zapewnia także pakiet usług assistance PZU w Drodze Komfort, w którym znajdują się takie usługi jak holowanie czy wydanie samochodu zastępczego. Ubezpieczenie assistance PZU Pomoc w Drodze jest przydatne również w przypadku awarii, braku paliwa, zatrzaśnięcia kluczyków, rozładowanego od mrozu akumulatora.

Wkrótce kompleksowe zadbanie o swój samochód będzie jeszcze prostsze, bowiem PZU pracuje na specjalną cyfrową platformą dla kierowców. W jednym miejscu zyskają wsparcie przy zakupie i finansowaniu albo sprzedaży samochodu, jego ubezpieczeniu, serwisowaniu, wyborze warsztatu i zleceniu napraw, pomoc w razie awarii albo wypadku, sprawdzenie stanu używanego auta, a także pomoc prawną.

Materiał oryginalny: Bezpieczna zima - Polska Times

Dodaj ogłoszenie