(© Agata Cymanowska)

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Od lat popadał w coraz większą ruinę. Teraz zabytkowy budynek przy ul. Krótkiej, tzw. „Dom Wiedemanna” wreszcie doczeka się generalnego remontu. Burmistrz właśnie ogłosił przetarg.

Janusz Wróbel, burmistrz Pruszcza Gdańskiego ogłosił właśnie przetarg na remont zabytkowego domu przy ul. Krótkiej 6, jednego z najbardziej charakterystycznych i zarazem najbardziej wiekowych budynków mieszkalnych w Pruszczu Gdańskim. Niewiele starsza (niecałe pół wieku) jest jedynie dawna pastorówka, obecnie siedziba Powiatowej i Miejskiej Biblioteki Publicznej w Pruszczu Gd.

- Do końca marca powinniśmy wyłonić wykonawcę. Zakładamy, że prace potrwają około roku - mówi Janusz Wróbel. - Po remoncie budynku i zagospodarowaniu znajdującego się za nim podwórza, będziemy planować adaptację do nowych funkcji, w tym miejskiego muzeum.

- Prace przy budynku prowadzone będą ściśle według powstałej dokumentacji konserwatorskiej a jego wnętrze zostanie na powrót doprowadzone do stanu, kiedy obiekt pełnił funkcje mieszkalną - dodaje Bartosz Gondek, historyk i rzecznik burmistrza Pruszcza Gdańskiego. - Pozwala na to zachowany pierwotny układ ścian, do których z latami (w XX w. obiekt pełnił funkcje szkolne i usługowe, aby stać się na koniec domem komunalnym) dobudowywano kolejne podzielenia.

Zabytkowy budynek o konstrukcji szachulcowej wybudowany został ok. 1800 r. na wschodniej pierzei dawnego placu targowego.

- Na jego wyjątkowość składają się, oprócz szachulca, charakterystyczny podcień oparty na kolumnadzie, częściowe wypełnienie cegłą holenderką, oryginalna stolarka i klatka schodowa, oraz wybitnie reprezentacyjny charakter - wylicza Bartosz Gondek. - Nie wolno pominąć także faktu, że mieszkał w nim wraz z rodziną jeden z ojców Pruszcza Gd., dr Hermann Wiedemann, który w 1847 r. przeniósł się z Gdańska do Pruszcza Gd., aby objąć tu praktykę lekarską po swoim wuju, dr Hildenbrandt’cie.

Jego działalność nie ograniczała się tylko do leczenia. Był też działaczem społecznym i gospodarczym.

- Nadzorował rozbudowę wsi według nowoczesnych standardów małego miasteczka - opowiada historyk. - Organizował pieniądze na nowe inwestycje i zabiegał o wsparcie lokalnych inicjatyw w ówczesnych władzach królestwa pruskiego. Był też wieloletnim dyrektorem cukrowni i zbudował nowoczesny szpital. W 1896 r., na półwiecze pracy zawodowej, mianowano go honorowym obywatelem Pruszcza. Jego dzieło kontynuował, urodzony w 1850 r. syn Edwin Hugo Wiedemann.

Czytaj także

    Komentarze (0)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!