(© Fot. Przemysław Świderski)

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Lechia Gdańsk już w środę zagra kolejny mecz. Tym razem w Bytowie z Druteksem-Bytovią w ramach Pucharu Polski. Biało-zieloni, jak przystało na zespół grający w Lotto Ekstraklasie, będą faworytami tego spotkania.

- Puchar Polski to szansa na odniesienie sukcesu. Musimy zagrać w Bytowie skoncentrowani, bo to będzie tylko jeden mecz i nie możemy się pomylić - mówi Marco Paixao, napastnik biało-zielonych. - Pamiętamy nasz mecz z zeszłego roku z Puszczą w Niepołomicach. Podejdziemy do meczu z Bytovią dobrze przygotowani i z nastawieniem, że to będzie trudny przeciwnik.

Lechia przystąpi do spotkania pucharowego po remisie u siebie z Górnikiem Zabrze 1:1 w spotkaniu Lotto Ekstraklasy. To nie było dobre spotkanie w wykonaniu gdańskiego zespołu.

- W pierwszej połowie graliśmy zachowawczo. Po przerwie było trochę lepiej, bo strzeliliśmy gola. Jednak trudno cieszyć z remisu. Musimy w końcu grać ofensywnie, skutecznie i znowu prezentować taki poziom, jak w poprzednim sezonie. Musimy grać bardziej dynamicznie i być bardziej kreatywni - uważa napastnik Lechii.

Jest problemem z kreatywnością, bo Rafał Wolski i Milos Krasić są kontuzjowani, a do tego z drużyny odeszło sporo piłkarzy.

- Brak Milosa i Rafała ma duży wpływ na nasze poczynania ofensywne. Mam nadzieję, że szybko wrócą. Żałuję też, że nie ma już u nas Simeona Sławczewa, który dobrze rozgrywał piłkę, ale do Lechii był tylko wypożyczony - mówi Marco. - Brakuje nam tych piłkarzy i ich kreatywności. Na szczęście wrócił Sławek Peszko, który znakomicie zagrał z Górnikiem.

Marco dobrze zakończył poprzedni sezon, bo z tytułem króla strzelców. Dobrze zaczął też nowy, bo w czterech meczach strzelił cztery gole. Jednak Igor Angulo z Górnika ma już na koncie siedem bramek.

- Cieszę się, że strzelam gole, ale to nie ma tak wielkiego znaczenia. Najgorsze jest to, że mamy tylko cztery punkty. Nie gonię Angulo, a tytuł króla strzelców nie jest dla mnie najważniejszy. Liczą się wyniki drużyny, a nie jest najlepiej. Musimy szybko wrócić na swój poziom, bo uciekają nam punkty i strata do czołówki się powiększa - zakończył Marco Paixao.

Sport

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!