Wybierz region

Wybierz miasto

    Trzech Polaków w sobotnim konkursie

    Autor: Paweł Stankiewicz

    2003-12-20, Aktualizacja: 2004-12-18 16:46

    W sobotę i niedzielę Adam Małysz będzie bronić w Engelbergu pozycji lidera Pucharu Świata w skokach narciarskich. Konkurencja naciska na naszego skoczka coraz mocniej, a Niemcy wręcz mówią a ataku w Szwajcarii na żółtą ...

    W sobotę i niedzielę Adam Małysz będzie bronić w Engelbergu pozycji lidera Pucharu Świata w skokach narciarskich. Konkurencja naciska na naszego skoczka coraz mocniej, a Niemcy wręcz mówią a ataku w Szwajcarii na żółtą koszulkę lidera. Sven Hannawald i jego koledzy skakać będą na nowych nartach, które mają być pomocne w rozwijaniu większej prędkości na progu.


    - Jestem spokojny. Forma Hannawalda cały czas rośnie, a Schmitt, Uhrmann, Mechler i Spaeth skaczą na dobrym poziomie. W każdym konkursie powinniśmy mieć pięciu, sześciu zawodników w czołowej piętnastce - uważa Wolfgang Steiert, trener Niemców.

    Małysz chce w Engelnergu obronić pierwsze miejsce. Na treninach w Titisee-Neustadt prezentował się znakomicie. Wydawało się, że dochodzi do swojej wysokiej dyspozycji. Pierwszą próbę w Szwajcarii też miał udaną. Później, niestety, było już słabiej. W drugiej serii treningowej Adam był ósmy, a w kwalifikacjach dziesiąty. Trudno w tej sytuacji jednoznacznie ocenić aktualną formę Małysza. To jest wielka niewiadoma.

    Niemcy z kolei potwierdzili wysoką dyspozycję. Drugi był Hannawald, czwarty Mechler, dziesiąty Uhrmann, dwunasty Schmitt, a trzynasty Spaeth.
    - Hannawald jest skoczkiem nienagannym technicznie, a przy optymalnych warunkach na skoczni może być bardzo groźny. Adam z kolei jest mistrzem kiedy wiatr nie sprzyja zawodnikom. No i Małyszowi nie zdarzją się takie wpadki jak Niemcowi, żeby w ogólnie nie wchodzić do finałowej serii - mówi Apoloniusz Tajner, trener naszych skoczków.

    Poza skokiem Adama byliśmy zainteresowani występem w kwalifikacjach pozostałych Polaków.
    - Trzy dni treningów pomogły, ale teraz chłopcy są trochę zmęczeni - mówi trener Tajner. - Przydałoby się z kolei kilka dni odpoczynku. Choć niewiele brakuje, aby koledzy Adama zaczęli skakać na dobrym poziomie. Myślę, że przejście kwalifikacji nie powinno stanowić problemu dla żadnego z naszych zawodników.

    I tutaj szkoleniowiec naszej kadry niewiele się pomylił. Tomisław Tajner po skoku na 112,5 metra zajął 32 miejsce, a Marcin Bachleda z wynikiem 111,5 został sklasyfikowany tuż za kolegą z drużyny. Niestety, zawiódł Tomasz Pochwała, który tak korzystnie prezentował się na treningach. Uzyskał zaledwie 95,5 metra i zajął ostatnie miejsce spośród tych, którzy stawili się na starcie.


    Wyniki kwalifikacji

    1. Janne Ahonen (Finlandia) 120,3 (128,5)

    2. Sven Hannawald (Niemcy) 118,1 (127)

    3. Matti Hautamaeki (Finlandia) 117,6 (127)

    4. Maximilian Mechler (Niemcy) 116,6 (127)

    5. Andreas Widhoelzl (Austria) 115,8 (126)

    6. Martin Hoellwarth (Austria) 113,1 (124,5)

    7. Jussi Hautamaeki (Finlandia) 111,2 (124)

    8. Morten Solem (Norwegia) 110,0 (125)

    9. Michael Uhrmann (Niemcy) 109,9 (123)

    10. Adam Małysz (Polska) 108,9 (123)

    Peter Zonta (Słowenia) 108,9 (123)

    12. Martin Schmitt (Niemcy) 107,2 (121,5)

    13. Georg Spaeth (Niemcy) 107,1 (122)

    14. Tami Kiuru (Finlandia) 105,9 (120,5)

    15. Akseli Kokkonen (Finlandia) 105,8 (121)

    ------------------------------------------------

    32. Tomisław Tajner (Polska) 88,5 (112,5)

    33. Marcin Bachleda (Polska) 88,2 (111,5)

    62. Tomasz Pochwała (Polska) 50,4 (95,5)



    Skoki w TV

    Piątek (20.12.2003 r.)

    TVP 1

    13.40 - 16.00

    Eurosport

    13.45 - 15.30

    Sobota (21.12.2003 r.)

    TVP 1

    13.40 - 16.00

    Eurosport

    13.45 - 15.30


    Sonda

    Czy chcesz utworzenia województwa Środkowopomorskiego?

    • NIE (60%)
    • TAK (28%)
    • NIE OBCHODZI MNIE TO (12%)

    Korzystamy z cookies i local storage.

    Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.