Wybierz region

Wybierz miasto

    Tonący w długach

    Autor: Izabela Chmielewska

    2003-12-08, Aktualizacja: 2004-12-18 16:57

    Jesteś zadłużony po uszy i nijak nie możesz spłacić swoich zobowiązań? Na ratunek może ci przyjść ustawa o przeciwdziałaniu niewypłacalności oraz o upadłości konsumenckiej.

    Jesteś zadłużony po uszy i nijak nie możesz spłacić swoich zobowiązań? Na ratunek może ci przyjść ustawa o przeciwdziałaniu niewypłacalności oraz o upadłości konsumenckiej.


    Zakłada ona, iż jako konsumenci będziemy mogli na drodze sądowej ogłosić upadłość - tak jak się to dzieje w przypadku firm.


    - Niewypłacalność nie jest bowiem zjawiskiem, które dotyka tylko przedsiębiorców - twierdzi Cezary Banasiński z Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.


    Doświadczenia innych krajów, które w swoich systemach prawnych dopuszczają możliwość upadłości konsumenckiej (USA, Japonia, Niemcy, Irlandia, Anglia i Francja), pokazują, że upadłości konsumenckiej jest kilkadziesiąt razy więcej niż upadłości przedsiębiorców. Z danych Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że w 2002 roku jedna czwarta polskich gospodarstw domowych zadłużyła się w bankach. Przeciętny dług wyniósł 50 tysięcy złotych. Znaczna część gospodarstw ma kłopoty ze spłatą kredytu. Większość dłużników znalazła się już na czarnej liście, prowadzonej przez Biuro Informacji Kredytowej. Oznacza to, że na zaciągnięcie nowego, niżej oprocentowanego kredytu, dzięki któremu mogliby spłacić stare długi, nie mają szans.


    - W Polsce problemem niewypłacalności dotkniętych jest blisko milion gospodarstw domowych - mówi Bogusław Kaczmarek, dyrektor Stowarzyszenia Krzewienia Edukacji Finansowej, jednego z inicjatorów powstania ustawy.


    Zadłużenie społeczeństwa wzrasta też na skutek ubożenia. Niemała część obywateli jest dłużnikami spółdzielni, zakładów energetycznych, operatorów telefonicznych itp. Ścigani przez windykatorów i komorników, nie widząc szans na dalsze "normalne" życie, często podejmują działalność w tzw. szarej strefie.


    Jak chcą zaradzić tej sytuacji twórcy ustawy?


    - Sąd wyznaczałby kuratora, przeprowadzane byłyby rozmowy z wierzycielami i na podstawie dochodów oraz wydatków zadłużonej osoby opracowywany byłby taki sposób spłaty, który dałby realną szansę wyjścia z kłopotów - wyjaśnia Bogusław Kaczmarek.


    - Pomysł ten nie jest niczym nowym - twierdzi Dariusz Filar, główny ekonomista Pekao SA. - Mam wątpliwości, czy się sprawdzi. Nie bardzo wierzę w skuteczność kuratorów sądowych. Wystarczy spojrzeć na latami toczące się i wciąż niezałatwione sprawy sądowe, dotyczące upadłości dużych przedsiębiorstw. Gdyby sądy zostały "zalane" tysiącem drobnych spraw, byłoby jeszcze gorzej...


    - Projekt ten zwalnia kredytobiorcę z odpowiedzialności - uważa Zbigniew Markowski, prezes Gdańskiego Klubu Biznesu. - Nie może tak być, że dłużnicy będą żyli na koszt innych. Gdy taka ustawa wejdzie w życie, banki z góry znajdą się na przegranej pozycji. Będą musiały tworzyć rezerwy na niespłacane pożyczki, co wpłynie na wzrost kosztów kredytów. A to bezpośrednio uderzy w samych kredytobiorców. Stracą również depozytariusze, którzy lokują w bankach swoje oszczędności.


    Dariusz Filar dodaje, że ogłaszając upadłość konsument niewiele zyska.


    - Może jedynie na dobre stracić finansową wiarygodność - twierdzi Filar.


    Mimo krytycznych uwag projekt zyskał poparcie posłów PiS, którzy zamierzają skierować go pod obrady Sejmu RP, może jeszcze przed świętami.


    Kontrowersje


    Niewątpliwie budzi je wybór rzeczników konsumentów na podmiot orzekający w sprawach upadłości konsumenckiej. Chociażby dlatego, iż orzekanie w sprawach upadłości odbywałoby się kosztem obecnie świadczonej bezpłatnej porady prawej w zakresie spraw konsumenckich. W ocenie prezesa UOKiK, sprawy upadłości konsumenckiej powinny być raczej rozpatrywane przez organ kolegialny - w postaci specjalnej komisji. W jej składzie powinni się znaleźć przedstawiciele organizacji konsumenckich, powiatowych rzeczników konsumentów i NBP.


    Co w projekcie?


    Wniosek o wszczęcie postępowania upadłościowego będzie mógł złożyć wyłącznie konsument - tylko raz w życiu!


    Procedura postępowania podzielona będzie na trzy fazy. W pierwszej przeprowadzane byłoby postępowanie naprawcze, zapobiegające upadłości, po nim zaś postępowanie układowe (75 proc. wierzycieli musiałoby wyrazić zgodę na redukcję zadłużenia), a jeśli długi przekraczałyby wartość majątku, to ogłaszana byłaby upadłość.


    Sprawy mieliby rozpoznawać powiatowi bądź miejscy rzecznicy konsumentów. Od ich decyzji przysługiwałoby odwołanie do sądu. Za przeprowadzenie postępowania dłużnik zobowiązany byłby uiścić opłatę w wysokości 500 zł od wniosku, a w razie ogłoszenia upadłości - 3 proc. wartości zobowiązań.


    Ma również powstać Informatyczny Rejestr Upadłości Konsumenckiej, który prowadzić miałaby Krajowa Spółdzielcza Kasa Oszczędnościowo-Kredytowa (inicjator projektu). Pojawiają się jednak głosy, aby byłby to prezes UOKiK.

    Sonda

    Czy chcesz utworzenia województwa Środkowopomorskiego?

    • NIE (60%)
    • TAK (28%)
    • NIE OBCHODZI MNIE TO (12%)

    Korzystamy z cookies i local storage.

    Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.