Wybierz region

Wybierz miasto

    Opalenie gmina Gniew. Na koński jarmark

    Autor: Krystyna Paszkowska

    2003-11-14, Aktualizacja: 2004-12-18 17:18

    W sobotę, 15 listopada, w Opaleniu, w gminie Gniew, na placu przy dawnym GS, już po raz ósmy zorganizowany zostanie koński jarmark. Pierwsze targowanie odbyło się 12 kwietnia.

    W sobotę, 15 listopada, w Opaleniu, w gminie Gniew, na placu przy dawnym GS, już po raz ósmy zorganizowany zostanie koński jarmark. Pierwsze targowanie odbyło się 12 kwietnia. Pomysł organizacji imprezy podsunęli władzom Gniewa członkowie Stowarzyszenia Akademia Opaleńska oraz hodowcy z gmin Smętowo Graniczne oraz Nowe.



    - Na najbliższy koński jarmark do Opalenia zapraszamy już jutro - mówi Wincenty Maciejewski, członek Akademii. - Mam nadzieję, że dopisze pogoda. Jarmarki odbywają się co miesiąc w pierwszą sobotę po 10. Każdy z wystawców może zareklamować swoje zwierzęta, płody rolne, czy też wyroby przez targowy radiowęzeł.
    - Na jarmark zapraszamy nie tylko hodowców koni, ale i rolników hodujących bydło, trzodę chlewną, rogaciznę, czy drób - mówi Tomasz Zachorowski, członek Stowarzyszenia Akademia Opaleńska. - Mile widziani są również miłośnicy wszelkich zwierząt, rolnicy z płodami rolnymi, rzemieślnicy, czy też rękodzielnicy. Dla każdego znajdzie się miejsce.


    - Jarmark koński organizujemy głównie po to, aby ożywić gospodarczo naszą miejscowość i całą gminę. Zapotrzebowanie na jarmarki końskie jest bardzo duże - mówi Andrzej Klepinowski, prezes Stowarzyszenia. - Najbliższy taki jarmark jest dopiero w Kartuzach. Zależy nam również na wypromowaniu naszej, malowniczej ziemi opaleńskiej. Naprawdę warto tu przyjechać nie tylko pohandlować.
    Od kilkunastu lat hodowcy koni z Kociewia musieli jeździć ze zwierzętami aż do Kartuz. Z Opalenia jest to odległość około 100 km. Z Nowego jest jeszcze dalej, bo 130 km.


    Tylko w gminie Gniew jest kilkaset koni. - Hodowców można spotkać nie tylko w Opaleniu, ale i w Widlicach, Jaźwiskach, czy Rakowcu - mówi Wincenty Maciejewski z Opalenia. - Jutro na jarmarku w Opaleniu będzie można obejrzeć, a może i kupić rasowego konia. Swoje araby obiecał wystawić jeden z koniarzy zza Wisły.
    Praktycznie każdy targ ma inny charakter. Podczas drugiego jarmarku końskiego triumf święciły nowozelandzkie króliczki, kózki, pachnący chlebek i rozsady różnego rodzaju roślinek. Pierwszy zdominowały konie i bydło. Nie brakuje zazwyczaj rodzimych wikliniarzy. Nic w tym zresztą dziwnego skoro w samym Opaleniu i okolicy jest kilku wyplataczy.

    Sonda

    Czy chcesz utworzenia województwa Środkowopomorskiego?

    • NIE (60%)
    • TAK (28%)
    • NIE OBCHODZI MNIE TO (12%)

    Korzystamy z cookies i local storage.

    Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.