Wybierz region

Wybierz miasto

    Budżet domowy 2004 - Goło niewesoło

    Autor: Anna Dargiewicz

    2003-11-18, Aktualizacja: 2004-12-18 17:14

    Woda, podatki, nawet autobusy będą droższe. Tylko pensji nikt nie podnosi. Jak my mamy dać sobie radę? - to pytanie zadaje sobie chyba każdy Polak sięgając do portfela, by zapłacić kolejny rachunek.

    Woda, podatki, nawet autobusy będą droższe. Tylko pensji nikt nie podnosi. Jak my mamy dać sobie radę? - to pytanie zadaje sobie chyba każdy Polak sięgając do portfela, by zapłacić kolejny rachunek.


    Do podniesionej już w październiku taryfy na gaz dołączy od stycznia wyższa opłata za i tak drogą wodę. Aż 44 grosze więcej trzeba będzie zapłacić za m sześc. w Gdańsku, a 41 gr w Gdyni, wzrosną bowiem stawki za dostarczanie wody i odprowadzanie ścieków. Tak w każdym razie przewiduje projekt uchwały, którą na początku grudnia ma przyjąć Rada Miasta. O złotówkę podniesiono w Gdańsku również podatek od psa, który wyniesie 39 zł. Nie wiadomo jeszcze, czy zwiększy się podatek od nieruchomości. Na pewno więcej o 1 gr zapłacą właściciele budynków i gruntów w Gdyni i Tczewie. Droższa od przyszłego roku będzie też gdańska komunikacja miejska. Wprawdzie jednorazowe bilety nadal będą kosztować tyle samo, ale więcej zapłacą ci, którzy korzystali z 24-godzinnych, okresowych i semestralnych. A to około 66 proc. wszystkich pasażerów ZKM. Dzięki podwyżkom budżet miasta ma w przyszłym roku zyskać prawie 3 mln zł. Nie skorzystają za to mieszkańcy. Skąd te podwyżki?


    - Wodociągi, ciepłownie to praktycznie monopoliści - mówi prof. Piotr Dominiak z Wydziału Zarządzania i Ekonomii Politechniki Gdańskiej. - Z jednej strony podwyższanie cen to wygodny sposób rozwiązywania problemów wewnętrznych, z drugiej jedyna właściwie możliwość sfinansowania koniecznych remontów sieci.


    Do naszych kieszeni sięgnie też rząd, który na remont własnych finansów i dróg potrzebuje pieniędzy. Od 2004 r. zniknie większość ulg i zwolnień, pojawi się za to opłata paliwowa, która podniesie cenę litra paliwa o ok. 12 gr. Nie będzie można odliczać od dochodu wydatków na dokształcanie i doskonalenie zawodowe, odpłatne kształcenie dzieci w szkołach wyższych i na zakup przyrządów, pomocy naukowych i literatury fachowej. Całkowicie będziemy ponosić koszty dojazdów dzieci do szkół poza miejscem zamieszkania. Poprawiające co jakiś czas stan prywatnego budżetu zyski z giełdy pomniejszone zostaną o 19-proc. podatek. Najdotkliwiej zmiany w podatkach może odczuć rynek mieszkaniowy. Jeśli 22-proc. stawką VAT objęte zostaną nieopodatkowane dotychczas grunty, cena mieszkań wzrośnie średnio o 100 - 150 zł za m kw.


    Większość z nas obawia się, że tę niewesołą sytuację pogorszy jeszcze przystąpienie Polski do Unii Europejskiej. 1 maja 2004 już symbolizuje w opinii Polaków nagłe obniżenie poziomu ich życia.


    - Bez paniki. Z dnia na dzień nie zdrożeje żywność ani usługi - uspokaja prof. Dominiak. - Proces wyrównywania cen w obrębie Wspólnoty jest bardzo długi. W Portugalii i Grecji ceny nadal są inne, nawet produkty standardowe kosztują różnie w różnych krajach UE.


    Zdaniem profesora to, jak droga jest żywność, uzależnione jest od popytu, a ten w Polsce jest ograniczony. Producenci nie mogą oferować wygórowanych cen, bo po prostu nikt nie kupi ich produktów. Więcej zapłacimy za produkty obłożone cłami, np. za banany. Więcej z kieszeni będą musieli wyciągnąć również palacze, bo akcyza na papierosy zwiększy się, tak że cena wzrośnie średnio 50 proc. za paczkę. Zaskakująca jest natomiast propozycja obłożenia 22 -proc. podatkiem VAT dostępu do Internetu w krajach UE. Szczególnie odczują to polscy internauci, którzy już teraz i tak płacą najwięcej. Według prof. Dominiaka ta podwyżka nie powinna dojść do skutku.


    - Nie ma żadnych powodów, by internet traktować jako inne usługi komercyjne. To dobro publiczne i czynnik przyspieszający wzrost gospodarczy.


    Czy cokolwiek w przyszłym roku potanieje?
    Miały samochody, bo po akcesji zniesiona zostanie opłata graniczna, zaś używane można będzie kupić bez VAT. Ministerstwo Środowiska zastanawia się jednak, czy nie wprowadzić opłaty za recycling. Tańsze miały być także alkohole. I to jednak stoi pod znakiem zapytania, gdyż rząd waha się, czy obniżyć akcyzę. To właśnie od jego decyzji i polityki gospodarczej zależy, czy 2004 r. będzie nas kosztował więcej niż poprzednie.

    Sonda

    Czy chcesz utworzenia województwa Środkowopomorskiego?

    • NIE (60%)
    • TAK (28%)
    • NIE OBCHODZI MNIE TO (12%)

    Korzystamy z cookies i local storage.

    Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.